Witaj na Forum Moto Guzzi Club Poland!
Po rejestracji proszę oczekiwać e-mail aktywacyjny. Proszę sprawdzać folder SPAM - czasem tam trafia ów e-mail.
Jeśli masz problemy z zarejestrowaniem się na naszym forum prosimy o kontakt mailowy na adres: rejestracjamgcp@poczta.fm
Po rejestracji proszę oczekiwać e-mail aktywacyjny. Proszę sprawdzać folder SPAM - czasem tam trafia ów e-mail.
Jeśli masz problemy z zarejestrowaniem się na naszym forum prosimy o kontakt mailowy na adres: rejestracjamgcp@poczta.fm
Wyjazd do Garmish
-
consigliero
- Posty: 34
- Rejestracja: 16 maja 2019, 13:47
- Otrzymał podziękowań: 1 raz
Re: Wyjazd do Garmish
Niestety nic nie idzie po naszej myśli. Najpierw wieczorem sprawdziłem ciśnienie one tylnym kole było 1.9 , napompowałem i rano sprawdziłem było tyle ile wieczorem. Postanowiłem jednak podzielić się tym z tymi co zakładali bo dwa razy pytałem jakie ciśnienie i dwa razy uzyskałem że tyle ile fabryka przewiduje. Podjechaliśmy i będący na miejscu przedstawiciel Metzelera najpierw się zapierał że to niemożliwe ale po okazaniu filmu opowiedzeniu historii z oponą 120 chciał mi pokazać że ta tylna była taka jak przednia. Popatrzył i widzi że jest 120 założone z przodu. To był następny kamyczek bo powinna być 110, zawstydził się i już nic nie mówił tylko zaczęli zmieniać na właściwą. Mając chwilę czasu wpadłem dotknąć tego 1300 ADV i napiszę że łatwiejszy do ogarnięcia niż nasz, co do gwizdania są starsze. Ruszyliśmy w kierunku Timmelsjoch i gdy wjechaliśmy na fernpass pojawił się dziwny stukot a wcześniej przy przetaczaniu coś skrzypiało z tyłu . Motocykl trochę wachlował ale po zatrzymaniu nie zauważyliśmy czegoś podejrzanego . Mając 40 km do Hochgurgl zatrzymałem się ponownie bo stukot nie dawał mi spokoju. Teraz nie było wątpliwości, bo się zsikał z tyłu . Koło się trochę ruszało ale nie tak jak kiedyś w 2007 gdy był ruch na centymetr. Najbliższy serwis GaPa ale tam zbyt złe doświadczenia, podobnie jak z Monachium. Na mapie znalazłem Activa w Brixen i Bolzano z pozytywnymi opiniami. Byliśmy najwolniejszym motocyklem w tym dniu na tej trasie, nocleg znalazłem w miejscu Andrano gdzie już raz dawno temu nocowałem, byleby doczekać do poniedziałku gdzie wszystko się wyjaśni, Mam opcję powrotu na lawecie ale to byłby niefart. Patrząc na ostatnią cenę ADV chyba jednak wypożyczymy Stelvio i spróbujemy czy się uda. Wydaje mi się że mógł pójść krzyżak bliżej przekładni kątowej, mam też nadzieję że jazdą nie narobiłem dodatkowego bigosu. Chciałbym sprowokować do wypowiedzi jakieś motocyklistę jeżdżącego stelvio a nie że uprawiam jakąś propagandę.
- Załączniki
-
- IMG_4455.jpeg (342.12 KiB) Przejrzano 4024 razy
-
- IMG_4447.jpeg (424.93 KiB) Przejrzano 4024 razy
-
- IMG_4445.jpeg (573.79 KiB) Przejrzano 4024 razy
-
- IMG_4445.jpeg (573.79 KiB) Przejrzano 4024 razy
-
- Życzliwi już zauważyli że dziurą jest nie tylko w oponie
- IMG_4434.jpeg (402.44 KiB) Przejrzano 4024 razy
- adamigo
- Posty: 1596
- Rejestracja: 01 lut 2018, 20:15
- Podziękował: 12 razy
- Otrzymał podziękowań: 92 razy
Re: Wyjazd do Garmish
No to już lepiej i bardziej w temacie, pojawia się w tle Stelvio, ale co bardziej nam tu zapala kontrolkę braterstwa, to ten usik na tylne koło, rzecz która nie unosi nawet brwi prawdziwemu gruzinowi. Prawdziwy gruzin dolewa oliwy do dyfra i napiera dalej, a w małym bloku jak doprowadza krzyżak do zatarcia to eksploduje skrzynia i robi się wahacz jednoramienny w czasie jazdy, co zresztą kolega jeden mi zaprezentował w zeszłym roku na przykładzie swojej Floridy. Więc ten Twój giees robi się od razu bardziej ludzki i akceptowalny z tą lawetą jako tłem, i z tym wyciekiem, także dawaj dalej, szanse że admin Cię zbanuje w mojej opinii maleją:)
V50II, V50D, Nevada Orrible 750, kiedyś V65 Polizia, Breva 750, V35III, NTX 650. Mały blok rządzi.
- kowaskirajd
- Posty: 100
- Rejestracja: 03 lut 2018, 15:04
- Podziękował: 57 razy
- Otrzymał podziękowań: 3 razy
Re: Wyjazd do Garmish
Kolega nie pomylił przypadkiem forum tu się pisze o Moto Guzzi nie o BMW.Pozdrawiam.
Była Nevada 750 ,Breva 1100 ,teraz jest V 7 lll Rough
-
consigliero
- Posty: 34
- Rejestracja: 16 maja 2019, 13:47
- Otrzymał podziękowań: 1 raz
Re: Wyjazd do Garmish
Chciałem się czegoś dowiedzieć o stelvio ale na razie wiem dużo o tej przełęczy co niedaleko od nas jest. Też pozdrawiamy razem z żoną
- Załączniki
-
- IMG_4465.jpeg (368.02 KiB) Przejrzano 4010 razy
-
- IMG_4463.jpeg (462.23 KiB) Przejrzano 4010 razy
-
- IMG_4462.jpeg (315.61 KiB) Przejrzano 4010 razy
-
- IMG_4460.jpeg (556.6 KiB) Przejrzano 4010 razy
- consigliero otrzymał(a) podziękowania za ten post od:
- kowaskirajd
-
consigliero
- Posty: 34
- Rejestracja: 16 maja 2019, 13:47
- Otrzymał podziękowań: 1 raz
Re: Wyjazd do Garmish
Motocykl w serwisie, udało się ich zmusić aby zobaczyli co tam się stało. Wrócił z informacją że to łożyska i mogą je mieć za dwa dni, wypożyczyliśmy RT aby nie tracić frajdy z jazdy. Niestety mokre sprzęgło oraz jakieś systemy podczas ruszania z jedynki utrudniały mi pracę. W jednym miejscu na podjeździe na Stelvio jak mi zgasł podczas ruszania to chyba z 6 razy odpalałem nie mogąc sobie poradzić. Żeby nie było celem było Mandello ale jak zjechaliśmy do Bormio to zobaczyłem Gavia pass i zawróciłem ustawiając cel na Mendolę. Na Gavi zadzwonili z serwisu że to jednak nie łożyska
tylko przekładnia kątowa, mnie ich pierwsza diagnoza wydawała się nazbyt optymistyczna. Teraz wartość naszego motocykla znacznie wzrośnie. Co do samej jazdy to się udało skręcać może nie tak samo jak naszym ale przy odpowiednio brutalnym potraktowaniu zaczął w końcu jechać, ale pełną frajdę dostaliśmy dopiero na ostatnim odcinku na zjeździe z Mendola pass ale nie mnie byłem jeszcze w stanie zamknąć opony do końca. Może dzisiaj się uda. Będąc pod hotelem w połowie Stelvio, po raz pierwszy zobaczyliśmy i usłyszeliśmy świstaki, strasznie głośno gwizdają
tylko przekładnia kątowa, mnie ich pierwsza diagnoza wydawała się nazbyt optymistyczna. Teraz wartość naszego motocykla znacznie wzrośnie. Co do samej jazdy to się udało skręcać może nie tak samo jak naszym ale przy odpowiednio brutalnym potraktowaniu zaczął w końcu jechać, ale pełną frajdę dostaliśmy dopiero na ostatnim odcinku na zjeździe z Mendola pass ale nie mnie byłem jeszcze w stanie zamknąć opony do końca. Może dzisiaj się uda. Będąc pod hotelem w połowie Stelvio, po raz pierwszy zobaczyliśmy i usłyszeliśmy świstaki, strasznie głośno gwizdają- Załączniki
-
- IMG_4481.jpeg (377.05 KiB) Przejrzano 3989 razy
-
- IMG_4471.jpeg (633.01 KiB) Przejrzano 3989 razy
-
- IMG_1449.jpeg (585.09 KiB) Przejrzano 3989 razy
-
- IMG_1416.jpeg (491.55 KiB) Przejrzano 3989 razy
-
- IMG_4677.jpeg (325.88 KiB) Przejrzano 3989 razy
- adamigo
- Posty: 1596
- Rejestracja: 01 lut 2018, 20:15
- Podziękował: 12 razy
- Otrzymał podziękowań: 92 razy
Re: Wyjazd do Garmish
Ogarniaj się z tym nowym Stelvio szybciej, bo nowe R1300GSA nadchodzi, a jest tak koszmarnie krowiaste i brzydkie, że tylko patrzeć jak bemewe zacznie sprzedawać, oczywiście jako opcję, boczne kółka do niego. Nie wiem gdzie oni ostatnio robią badania rynku, ale wszystko wskazuje że na parkingu pod Starbuniem. Zobaczyłem na fejsie i dobrze, że siedziałem... pikuś, że Stelvio nie nakręci ćwierci Twojego przebiegu, ale przynajmniej ma prezencję...
V50II, V50D, Nevada Orrible 750, kiedyś V65 Polizia, Breva 750, V35III, NTX 650. Mały blok rządzi.
-
consigliero
- Posty: 34
- Rejestracja: 16 maja 2019, 13:47
- Otrzymał podziękowań: 1 raz
Re: Wyjazd do Garmish
Po tym wyjeździe czas na wnioski a te są niewesołe. Dobrze to już było i teraz lepiej szanować co się ma a nie szukać miodu. Cztery lata robi kolosalną różnicę i świat nie stał w miejscu. Wszystkie te odwiedzone miejscówki stały się punktami do odwiedzenia nie tylko dla motocyklistów ale również dla autobusów, kamperów, niedzielnych kierowców, kolarzy, motocyklistów bez umiejętności jazdy. Trzeba wrócić do wycieczek gdzieś dalej i na to wystarczy nasz obecny motocykl. Pewnie nowe będzie kusić, w ostatni dzień nauczyłem się jak używać tempomatu w RT, jak to by ułatwiło nam wczorajszą jazdę do domu po autostradzie węgierskiej w temperaturze 33-37,5 stopni, ale daliśmy radę i bez tego ułatwienia. Pozostaje czekać na jakąś następną propozycję wyjazdu w maksymalnie trzy motocykle. Te watachy które się kręciły po Alpach i Dolomitach odbieramy równie negatywnie jak autobusy.
- Załączniki
-
- IMG_1466.jpeg (324.49 KiB) Przejrzano 3863 razy
-
- IMG_4691.jpeg (446.23 KiB) Przejrzano 3863 razy
-
- IMG_4695.jpeg (606.98 KiB) Przejrzano 3863 razy
-
- IMG_4705.jpeg (623.96 KiB) Przejrzano 3863 razy
-
- IMG_9469.jpeg (524.46 KiB) Przejrzano 3863 razy
Re: Wyjazd do Garmish
No tak, muszę przyznać i ja, tu się z tego wątku robi jakaś piąta kolumna.
silnikkrokowy sprzedaje przez Internet następujące produkty: Silnik krokowy z zamkniętą pętlą, Silnik krokowy nema 17, Silnik krokowy z magnesem trwałym, Silnik krokowy liniowy. Można je nabyć przez Internet, jeśli zajdzie taka potrzeba.
- adamigo
- Posty: 1596
- Rejestracja: 01 lut 2018, 20:15
- Podziękował: 12 razy
- Otrzymał podziękowań: 92 razy
Re: Wyjazd do Garmish
Oj tam oj tam, wygadał się kolega dwa lata temu i wisi to sobie, widać poszedł szukać słuchaczy gdzie indziej. Nasze wyjazdy to inny level dramaturgii, makina nie chce odpalić już pod domem, a potem robi sie tylko mocniej:) Jeden kolega z naszej flanki jak przedobrzył z dbałością o sprzęt, to sprzęt żeby wyrobić normę awarii wzion i gumę złapał, takie jest motomandello chatakterne.
V50II, V50D, Nevada Orrible 750, kiedyś V65 Polizia, Breva 750, V35III, NTX 650. Mały blok rządzi.