Pewnie że byś dał radę. To jest tylko dziadostwo Luigiego na taśmie, które poprawione ręką entuzjasty idzie ogarnąć. Ogarnąłem tak swoją Brevę parę lat temu, raz a dobrze.
Witaj na Forum Moto Guzzi Club Poland!
Po rejestracji proszę oczekiwać e-mail aktywacyjny. Proszę sprawdzać folder SPAM - czasem tam trafia ów e-mail.
Jeśli masz problemy z zarejestrowaniem się na naszym forum prosimy o kontakt mailowy na adres: rejestracjamgcp@poczta.fm
Po rejestracji proszę oczekiwać e-mail aktywacyjny. Proszę sprawdzać folder SPAM - czasem tam trafia ów e-mail.
Jeśli masz problemy z zarejestrowaniem się na naszym forum prosimy o kontakt mailowy na adres: rejestracjamgcp@poczta.fm
Nowy V7 special - co i u kogo poprawić, żeby nie odwiedzać ASO co 2000km :)
- adamigo
- Posty: 1607
- Rejestracja: 01 lut 2018, 20:15
- Podziękował: 12 razy
- Otrzymał podziękowań: 93 razy
Re: Nowy V7 special - co i u kogo poprawić, żeby nie odwiedzać ASO co 2000km :)
V50II, V50D, Nevada Orrible 750, kiedyś V65 Polizia, Breva 750, V35III, NTX 650. Mały blok rządzi.
Re: Nowy V7 special - co i u kogo poprawić, żeby nie odwiedzać ASO co 2000km :)
Czyli można śmiało kupować nowego V7 tylko trzeba trochę poprawić niedbalstwo fabryczne?
To zgodnie z pytaniem kolegi co post napisał co trzeba by od razu robić?
- czujnik stopki
- sprawdzić czy przewody nie są naciągnięte?
Trochę to irytujące, że kupujesz nowy motocykl i od razu ma bolączki, w końcu nie jest to tani produkt w porównaniu do japońskich czy chińskich maszyn.
Czyżby producentowi nie zależało na dobrej opinii ich produktu? Takie drobiazgi właśnie zniechęcają potencjalnych klientów i budują negatywną opinię.
No cóż może nadchodzi era maszyn z chin ?
To zgodnie z pytaniem kolegi co post napisał co trzeba by od razu robić?
- czujnik stopki
- sprawdzić czy przewody nie są naciągnięte?
Trochę to irytujące, że kupujesz nowy motocykl i od razu ma bolączki, w końcu nie jest to tani produkt w porównaniu do japońskich czy chińskich maszyn.
Czyżby producentowi nie zależało na dobrej opinii ich produktu? Takie drobiazgi właśnie zniechęcają potencjalnych klientów i budują negatywną opinię.
No cóż może nadchodzi era maszyn z chin ?
MG v65 Florida 1993
-
markali
- Posty: 403
- Rejestracja: 06 maja 2018, 07:37
- Podziękował: 20 razy
- Otrzymał podziękowań: 22 razy
Re: Nowy V7 special - co i u kogo poprawić, żeby nie odwiedzać ASO co 2000km :)
Wszystko zależy od punktu widzenia... Chcesz mieć coś innego, wyjątkowego więc musisz się delikatnie poświęcić.
Gutka moim zdaniem nie można traktować tylko jako maszynę która ma Ciebie przewieźć z punktu a do b bez najmniejszego problemu i tak ma być zawsze. To nie jedna z milionów Toyot, Golfów itd.
To tak jak ze śliczną ale trochę głupiutką dziewczyną ;-)
Cieszysz się że ładna ale....
Włochom zależy na klientach ale oni po prostu tacy są i tyle.
Trzeba się z tym pogodzić.
Aktualnie zastosowałem złoty środek. Na wyjazdy po kilka tysięcy km mam dl-a a do kilkuset km starszego Gutka który jak już zapali to dojedzie. Ale z czasem będzie jeden motocykl nowszy.
Najprawdopodobniej V7 850. Będzie się mówić "trudno" jak coś będzie nie tak.
Ogólnie na zlotach jest sporo i tak nie narzekają.
Tak jest u mnie.
Gutka moim zdaniem nie można traktować tylko jako maszynę która ma Ciebie przewieźć z punktu a do b bez najmniejszego problemu i tak ma być zawsze. To nie jedna z milionów Toyot, Golfów itd.
To tak jak ze śliczną ale trochę głupiutką dziewczyną ;-)
Cieszysz się że ładna ale....
Włochom zależy na klientach ale oni po prostu tacy są i tyle.
Trzeba się z tym pogodzić.
Aktualnie zastosowałem złoty środek. Na wyjazdy po kilka tysięcy km mam dl-a a do kilkuset km starszego Gutka który jak już zapali to dojedzie. Ale z czasem będzie jeden motocykl nowszy.
Najprawdopodobniej V7 850. Będzie się mówić "trudno" jak coś będzie nie tak.
Ogólnie na zlotach jest sporo i tak nie narzekają.
Tak jest u mnie.
V75
Re: Nowy V7 special - co i u kogo poprawić, żeby nie odwiedzać ASO co 2000km :)
Mam na liczniku 5400 od maja z czego pierwsza przerwa trwała 4 tygodnie a druga już trwa blisko 3 tygodnie.
Pierwsza awaria to czujnik stopki bocznej więc raczej nikt nie ponosi winy - wadliwy element.
Druga awaria to wyrwane kable ze stacyjki(skutkujące też uszkodzeniem stacyjki) i tu już moim zdaniem jest błąd człowieka który puścił instalację elektryczną.
Pytanie czy źle złożony motocykl wyjechał z fabryki, czy może przy pierwszym przeglądzie lub pierwszej naprawie ktoś w ASO wprowadził swoje porządki….
Wciąż czekam na części i poważnie zastanawiam się czy prosto z ASO nie podjechać do Pana Pawła na przegląd i wprowadzenie racjonalnych modyfikacji. Oczywiście będzie to skutkowało utratą gwarancji ale może uwolni motocykl od awarii wynikających ze złego poskładania motocykla po produkcji.
Pierwsza awaria to czujnik stopki bocznej więc raczej nikt nie ponosi winy - wadliwy element.
Druga awaria to wyrwane kable ze stacyjki(skutkujące też uszkodzeniem stacyjki) i tu już moim zdaniem jest błąd człowieka który puścił instalację elektryczną.
Pytanie czy źle złożony motocykl wyjechał z fabryki, czy może przy pierwszym przeglądzie lub pierwszej naprawie ktoś w ASO wprowadził swoje porządki….
Wciąż czekam na części i poważnie zastanawiam się czy prosto z ASO nie podjechać do Pana Pawła na przegląd i wprowadzenie racjonalnych modyfikacji. Oczywiście będzie to skutkowało utratą gwarancji ale może uwolni motocykl od awarii wynikających ze złego poskładania motocykla po produkcji.
Re: Nowy V7 special - co i u kogo poprawić, żeby nie odwiedzać ASO co 2000km :)
Zastanawiam się co jest bardziej prawdopodobne?
1. Źle złożony w fabryce motocykl. Składany z gotowych komponentów, mam na myśli okablowanie.
2. Serwie w PL coś źle zamontował?
Ja stawiam, że 2. Może na szybko to robili i jakaś wiązka się nie tak ułożyła?
No cóż to gdybanie tylko, motocykl zamiast jeździć stoi w sumie 7 tygodni.
Tu mnie nachodzi pytanie, czy olać gwarancję i samemu poprawiać usterki?
Bo w sumie płaci się spore pieniądze za obsługę serwisową a nie jeździ po czekać trzeba na części? To serwis nie ma tego u siebie, z Włoch jedzie dyliżansem?
Od półtora roku mam wgląd w serwis nowego BMW R12, wszystko przebiega sprawnie i w miarę szybko. Moto ma już 11 tyś przebiegu i zero bolączek jak na razie. Tylko cena 2x wyższa niż za V7.
1. Źle złożony w fabryce motocykl. Składany z gotowych komponentów, mam na myśli okablowanie.
2. Serwie w PL coś źle zamontował?
Ja stawiam, że 2. Może na szybko to robili i jakaś wiązka się nie tak ułożyła?
No cóż to gdybanie tylko, motocykl zamiast jeździć stoi w sumie 7 tygodni.
Tu mnie nachodzi pytanie, czy olać gwarancję i samemu poprawiać usterki?
Bo w sumie płaci się spore pieniądze za obsługę serwisową a nie jeździ po czekać trzeba na części? To serwis nie ma tego u siebie, z Włoch jedzie dyliżansem?
Od półtora roku mam wgląd w serwis nowego BMW R12, wszystko przebiega sprawnie i w miarę szybko. Moto ma już 11 tyś przebiegu i zero bolączek jak na razie. Tylko cena 2x wyższa niż za V7.
MG v65 Florida 1993
Re: Nowy V7 special - co i u kogo poprawić, żeby nie odwiedzać ASO co 2000km :)
To jest właśnie dylemat: olać gwarancję i oddać motocykl w ręce specjalisty czy dalej narażać motocykl na niewłaściwą obsługę + tracić sezon ale zachować gwarancję…
Na tak postawione pytanie odpowiedź wydaje się prosta, ale u mnie komplikuje sprawę jeszcze geografia.
O ile na przeglądy okresowe mogę jeździć 200km, to w razie awarii jest to o wiele trudniejsze. Stąd cały ten wątek
Zatem już wiem, że oczywiście na poprawki po fabryce/ASO udam się do pięknego miasta - Golub-Dobrzyń, ale dalej potrzebuję też namiaru na mechanika zapaleńca Moto-Guzzi w Warszawie lub okolicach na usuwanie nieoczekiwanych awarii. Jeśli istnieje ktoś taki, to będę bardzo wdzięczny za jego polecenie
Na tak postawione pytanie odpowiedź wydaje się prosta, ale u mnie komplikuje sprawę jeszcze geografia.
O ile na przeglądy okresowe mogę jeździć 200km, to w razie awarii jest to o wiele trudniejsze. Stąd cały ten wątek
Zatem już wiem, że oczywiście na poprawki po fabryce/ASO udam się do pięknego miasta - Golub-Dobrzyń, ale dalej potrzebuję też namiaru na mechanika zapaleńca Moto-Guzzi w Warszawie lub okolicach na usuwanie nieoczekiwanych awarii. Jeśli istnieje ktoś taki, to będę bardzo wdzięczny za jego polecenie
-
Mumin
- Posty: 24
- Rejestracja: 21 lis 2024, 20:49
- Lokalizacja: Poznań
- Podziękował: 1 raz
- Otrzymał podziękowań: 4 razy
Re: Nowy V7 special - co i u kogo poprawić, żeby nie odwiedzać ASO co 2000km :)
Mam V7 z 24 roku od nowości. Do tej pory 4700km. Gwarancja kończy się w listopadzie tego roku, nie będę przedłużał bo maszyna jest całkowicie niezawodna. Do ASO już też nie wrócę, nie dla tego że coś schrzanili bo nie, ale koszt za zrobienie podstawowych czynności jest bardzo duży i po gwarancji nie ma sensu przepłacać. Mam też V9 z 20 roku i oba sprzęty będą lądować na przyczepie i do tego samego serwisu za jednym razem… Masz pecha kolego, chce w to wierzyć bo jedziemy na tym samym wózku i moje doświadczenia z tego niewielkiego przebiegu są bardzo dobre jeśli chodzi o niezawodność i jakość
MZ ETZ 251–>Kawa ZZR 600–>Honda CB 1300S—>Honda ADV 350 i Moto Guzzi V7 Stone Ten