Witaj na Forum Moto Guzzi Club Poland!
Jeśli masz problemy z zarejestrowaniem się na naszym forum prosimy o kontakt mailowy na adres: rejestracjamgcp@poczta.fm

Norwegia 2019

cynek
Posty: 17
Rejestracja: 05 lut 2018, 15:04

Norwegia 2019

Post autor: cynek » 11 wrz 2019, 14:21

Nie chcąc przynudzać i wprowadzać drogich czytelników w stan śpiączki czytelniczej, postanowiłem podzielić się moimi wrażeniami z wyprawy do Norwegii w formie alfabetu zmotoryzowanego podróżnika. Być może spostrzeżenia i rady w nim zawarte, okażą się dla niektórych przydatne, podczas planowania podobnych wypraw. Zatem...

A – Atrakcyjność

Norwegia jest jednym z najatrakcyjniejszych miejsc na wyprawy motocyklowe. Potwierdzi to każdy, kto tam był. Trzeba jednak pamiętać, że jest to kraj skandynawski, zatem pogoda jest tam ogólnie nieprzewidywalna i do tego przez większą część roku jest zimno, lub pada. Dlatego należy dużą uwagę przywiązać do terminu wyjazdu, żeby nie spędzić tygodnia na moto np. w deszczu. Najodpowiedniejszym miesiącem wydaje się być czerwiec. Niezbyt ciepło, ale za to względnie sucho. Nam w ciągu 7 dni w Skandynawii przydarzyło się tylko pół dnia deszczu.

Obrazek

B – Bilety na prom

Są dwa sposoby dostania się z motocyklem do Norwegii: przez most w Kopenhadze, lub promem. Osobom, które wybierają się w podróż promem polecić można UnityLine, pływające podobnie jak Polferries ze Świnoujścia do Ystad, ale tańsze i z wieloma promocjami cenowymi. Do tego mają szybsze promy, co skutkuje godzinę krótszym rejsem, a to może mieć duże znaczenie dla osób o słabym błędniku. Jeśli ktoś jedzie do Norwegii północnej (Norland), zdecydowanie polecam trasę Gdańsk – Nynashamn.

C – Ciuchy

Do Norwegii należy zabrać zestaw letni i zimowy. I koniecznie wszelkie ciuchy przeciwdeszczowe. Nawet gdy nie pada i świeci piękne słońce, możecie być pewni, że ciuchy zimowe i deszczowe będą potrzebne. Najlepszym przykładem może być Droga Śnieżna, gdzie temperatura przed wjazdem na nią sięgała 22stC, a w jej najwyższym punkcie było zaledwie 5stC. A przejechanie w takiej temperaturze 44-ch kilometrów w ciuchach letnich nie należy do przyjemności. Acha, pomimo niskich temperatur w górach i na przełęczach należy bezwzględnie posiadać krem do opalania.

Obrazek

D – Drogi

Drogi w Norwegii są w ogólnie dobrym stanie. Ich nawierzchnia jest bardzo przyczepna nawet po deszczu, niestety zakręty nie zawsze są wyprofilowane, więc trzeba mieć to na uwadze. Poza tym mam ogólne wrażenie, że drogi w Norwegii są budowane tak, jak pozwala na to natura, więc na ilość atrakcji w postaci tuneli, serpentyn, winkli oraz mostów i mosteczków nie można narzekać. Do tego dochodzą dosyć częste zwężenia do jednego pasa, co w przypadku zbliżającego się z drugiej strony autokaru z niemieckimi turystami może prowadzić do przetestowania hamulców. O przechodzących przez tunele stadach owiec nie wspomnę…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

E – Ekonomia

Norwegia jest droga. Paliwo w tym roku kosztuje w przeliczeniu na polska walutę około 7,5PLN/litr. Do tego dochodzą całkiem spore ceny kampingów i żywności (co najmniej 2-3 krotnie wyższe od naszych), zatem wyprawa do Norwegii uszczypnie srodze Wasze portfele. Można kombinować z noclegami w buszu (za darmo i zupełnie legalnie), ale kto by chciał przez tydzień sr..ć po krzakach…

F – Fiordy

Są, ale skubańce nie chciały nam z ręki jeść. Natomiast na serpentynach prowadzących na płaskowyże pomiędzy kolejnymi fiordami jest wiele miejsc do zatrzymania się i zrobienia pamiątkowej fotki, a widoki z nich naprawdę zapierają dech w piersiach. Istnieje również niebezpieczeństwo, że po odwiedzeniu najsłynniejszych norweskich fiordów, (Geriangerfiord, Sognefiord) już żadne inne miejsce w Europie nie zrobi na Was wrażenia. Zresztą to niebezpieczeństwo dotyczy Norwegii w całości.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

G – Gotówka

Przyda się. Ale trzeba powiedzieć, że czasami trzeba po prostu posiadać kartę kredytową. Dotyczy to chociażby stacji paliw, które w większości są bezobsługowe i nie da się inaczej zapłacić, niż kartą. Ogólnie honorowane są karty MasterCard, z Visa bywa różnie. Niemniej gotówką płaci się m.in. na kempingach, więc jej zapas jest konieczny (o ile wcześniej nie zamówicie czegoś np. przez Booking). W sklepach raczej wszędzie były terminale do kart płatniczych.

H – Hytte

Hytte, czyli inaczej chatka puchatka, to wygodny sposób na spędzenie nocy po trudach wielogodzinnej jazdy. Są na każdym kempingu, a ich ceny wahają się pomiędzy 400 a 500 NOK. Hytte są najczęściej 4-osobowe, co w przeliczeniu na polską walutę, przy 4-ch osobach daje około 60-80 PLN za noc. Rozbicie namiotu z czterema osobami na kempingu, to połowa tej ceny. Poza kempingiem namiot za free, ale trzeba pamiętać, że nie wolno rozbijać się bliżej niż 100 metrów od zabudowań i w miejscach oznaczonych zakazem.

Obrazek

I – Informacja turystyczna

Norwegia ma bardzo dobrze rozwiniętą sieć informacji turystycznej. Tablice informacyjne są przy prawie każdym większym parkingu. Na nich znajdują się podstawowe informacje i mapa gminy, w której akurat się znajdujesz. Można zatem znaleźć kampingi, stacje benzynowe, itp. Po przejechaniu Norwegii stwierdzam, że w skrajnym przypadku mógłbym się obyć bez mojej mapy czy GPS-a (ale tego oczywiście nie polecam).

J – Jedzenie

Jedzenie nie różni się wiele od naszego, jest dobre, ale drogie. Dlatego należy zabrać dużo produktów spożywczych z kraju. Pakowane próżniowo kiełbasy, sery, pasztety, itp. pozwolą Wam zaoszczędzić dużo pieniędzy. Chleb przypominjący nasz graham (Knieperbrod) kosztuje 3,5 PLN, inne chleby natomiast zaczynają swoje ceny od 12 PLN. Przysmaki typu mięso renifera, czy łosoś wędzony polecam głównie posiadaczom norweskich wełnianych sweterków i złotych kart Zurych Banku. Cena kilograma mięsa z renifera to około 800 PLN. Trochę bardzie przystępne są ceny np. karkówki, około 60 PLN/kg.

K – Kufry

Ze względu na poprzednie punkty (ilość ciuchów i jedzenia którą trzeba zabrać), będą potrzebne duże kufry. Ja zmieściłem się w standardowe gutkowe kufry, ale jak ktoś ma możliwość, to lepiej wziąć większe. Trzeba jednak dodać, że ja awaryjnie zabrałem ze sobą mały namiot. O ile ktoś nie planuje takich przyjemności jak noc spędzona na skale nad fiordem, ilość bagażu znacznie zmaleje.

Obrazek

L – Ludzie

Ludzie są naprawdę miło nastawieni do obcokrajowców. Do siebie chyba też, chociaż można pomyśleć zgoła coś innego, po niedawnych wydarzeniach na jednej z wysp w pobliżu Oslo. Absolutnie wszyscy mówią po angielsku, co znacznie ułatwiło nam komunikację. Poza tym wszędzie, gdzie zostaliśmy wciągnięci do rozmowy z tubylcami, wspomniani chwalili Polaków tam pracujących. Zresztą jednego z nich poznaliśmy. Okazało się, że gość pracuje jako złota rączka we jednej z miejscowości, pochodzi z okolic Nowego Sącza, a po Norwegii porusza się VTX 1800.

M – Motury

Ten środek transportu w Norwegii jest szczególnie uprzywilejowany, ponieważ jadąc na motorze nie trzeba płacić za płatne tunele i drogi (tylko jeden tunel był płatny 65 NOK). Płatne są jedynie przeprawy promowe, ale stawki dla motocykli są również niższe. Poza tym kierowcy bardzo uważają na motocyklistów i musze szczerze powiedzieć, że przez siedem dni, nie mieliśmy żadnej mrożącej krew w żyłach sytuacji, co znacznie polepszyło jakość naszej podróży i pozwoliło na pełne oddanie się podziwianiu przyrody o podwyższonym stopniu piękności. Za to po stu kilometrach przejechanym po powrocie w naszym kraju, o mało nie zginąłem na autostradzie zmieciony przez jadącego 250km/h kierowcę BMW z rejestracją zaczynającą się na litery BI, któremu nie chciało się wyhamować i prawie zahaczył mi o lewy kufer.

Obrazek

N – Namiot

Może się przydać. Szczególnie jak się chce spędzić noc w urokliwym miejscu z pięknym widokiem i w obecności np. niedźwiedzi. Mojemu koledze jadącemu na Nordkapp się to przytrafiło (wrażenia niezapomniane). Namiot pozwala przespać noc zupełnie za darmo.

O – Opony

Potwierdziły się opinie innych, że norweskie drogi połykają opony. Dlatego chyba najodpowiedniejsze są opony twarde, np. Bridgestony. Moje zjechały się dosyć mocno, a dodam, że po 5-tu tysiącach kilometrów zrobionych po naszych drogach, nie było na nich śladu zużycia.

P – Promy

Norwegia obfituje w atrakcje typu przeprawy promowe. Niestety, jeśli chce się zobaczyć te najciekawsze miejsca, trzeba się liczyć z kilkoma takimi przeprawami. Zazwyczaj kosztują około 70NOK, czyli 35PLN. Trzeba pamiętać, że cena przeprawy zależy od jej długości i może dochodzić nawet do 200NOK (130PLN). Taka przeprawa jest na przykład na drodze z Mo i Rana do Bodo.

Obrazek

Obrazek

R – Ryby

Są. I to dużo. Przy norweskich cenach mięsa, łowienie ryb stanowi nie tylko formę relaksu i rozrywki, ale również znakomitą i tanią odmianę w wyprawowym menu. Warunkiem jest posiadanie wędki, podbieraka, siatki na ryby, patelni, oliwy, soli, mąki i jajka. My to mieliśmy i wspaniały smak ryby poczuliśmy. Polecam!

Obrazek

Obrazek

S – Szybkość

80 km/h. Więcej się nie da. Po pierwsze ze względu na krętość dróg, po drugie ze względu na piękne widoki (więcej czasu patrzysz na bok, niż na drogę) i po trzecie ze względu na mandaty. Przekroczenie prędkości o 5km/h skutkuje mandatem w wysokości 1000NOK, czyli 600PLN. Co więcej jeśli przekroczysz np. o 10km/h na ograniczeniu do 40km/h, możesz zapłacić 5000NOK, czyli 3000PLN. Nie polecam. Ponadto norweskie prawo dopuszcza chowanie się policji po krzakach, więc się nie dziwcie, jak wam wyskoczą z laserem zza drzewa. Za to trzeba przyznać, że dopuszczalne prędkości dobrze wpływają na ekonomię. Ja na Norge przejechałem 480km na jednym baku.

T – Tunele

Jest ich dużo. Dla osób, które mają klaustrofobię lub kurzą ślepotę mogą stanowić duży problem. Naprawdę duży. Szczególnie, że niektóre tunele są słabo oświetlone i pierwsze wrażenie po wjeździe to zazwyczaj widok murzyna w kopalni (ale ze mnie rasista!). Wzrok adaptuje się po kilku do kilkunastu sekundach, więc trzeba naprawdę uważać. Klaustrofobia też nie pomaga. Owce pijące wodę z rynsztoków w tunelach też.

U – Utrudnienia

Z największych utrudnień, które przychodzą mi do głowy, to wyżej wspomniane tunele, duże zmiany temperatur pomiędzy „dołem” a przełęczami, skutkujące częstym przebieraniem się w czasie jazdy oraz autokary z niemieckimi turystami, tak chętnie gromadzącymi się na najwęższych trasach w Norwegii (Geirangerfiord to porażka – korek autobusowy na 5 kilometrów). Nie dość, że trudno się z nimi wyminąć, lub wyprzedzić, to jeszcze na ciaśniejszych zakrętach „zbierają” pobocze i rozsypują po drodze. Szczególnie upierdliwe było to na Drodze Trolli, bo tam każda z agrafek była przysypana piachem. Utrudnieniem może być również dopuszczalna prędkość. Kolega, który jechał na V-Stromie 1000 przez 8 dni nie zapiął chyba szóstego biegu.

V – V-ka

W przypadku Norwegii – silnik idealny.

W – Winkle

Oj dużo, dużo. Czasami miałem wrażenie, że było ich za dużo i chciałem chociaż kawałka prostej, na której można by trochę odwinąć. Nic z tego. Większość tras – nawet tych głównych – to po prostu seria zakrętów. Za to jest możliwość poćwiczenia i rozwinięcia umiejętności jazdy po winklach.

Y – Ystad

Wiocha. Ale stanowi (jeden w wielu) punkt docelowy podróży promem z Polski i zarazem wrota do wielkiej przygody. Dlatego warto o nim wspomnieć.

Obrazek

Z - Zwiedzanie

Niestety osoby, które chciały by coś zabytkowego pozwiedzać, będą rozczarowane. Chcecie zwiedzać zabytki, jedźcie do Rzymu. Natomiast norweska natura i jej dzikość nie ma sobie równych w całej Europie i po to właśnie się tam jedzie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Podsumowując: możecie być pewni, że wracając z Norwegii, będziecie planować już kolejny wyjazd do niej.

ka741
Posty: 68
Rejestracja: 02 lut 2018, 08:27

Re: Norwegia 2019

Post autor: ka741 » 11 wrz 2019, 19:51

Super, z przyjemnością przeczytałem.

Awatar użytkownika
adamigo
Posty: 327
Rejestracja: 01 lut 2018, 20:15

Re: Norwegia 2019

Post autor: adamigo » 11 wrz 2019, 20:05

No nareszcie coś dorzecznego się tu pojawiło. Ja w tym roku pojechałem na wakacje do Polski podobnie jak trzy lata temu - i podobnie jak trzy lata temu co rusz nadziewałem się na cyrylicę:) Coś ze mną nie tak, czy może wybór punktów na mapie tendencyjny...

https://drive.google.com/file/d/1hMLkkI ... sp=sharing

Zdjęć robiłem jedno dziennie, więc na tym zakończę moją opowieść... Było fajnie od samego początku(V50 odpaliło po trzyletnim postoju jakby wczoraj je zgasił)- tylko za gorąco, za gorąco...
V50II, V50D, Nevada Orrible 750.

Awatar użytkownika
Grum
Posty: 79
Rejestracja: 02 lut 2018, 12:35

Re: Norwegia 2019

Post autor: Grum » 12 wrz 2019, 11:29

Kawał dobrej roboty...
Widok Norge załadowanego dodatkowo namiotem przypomina mojego z ostatniej wyprawy.
A namiot przydał się tylko raz...

Jeśli chodzi o ciemne tunele to warto
przed każdym wjazdem chwilę wcześniej opuścić blendę.
Po wjeździe i podniesieniu blendy unikamy efektu chwilowej ślepoty,
a przynajmniej łatwiej się wzrok adaptuje.
Okularnicy z fotochromami mają trudniej - ja używałem nieprzyciemnianych okularów.

Gratki Cynek!

Awatar użytkownika
zqubaniec
Posty: 228
Rejestracja: 02 lut 2018, 12:53
Lokalizacja: pomorze
Kontakt:

Re: Norwegia 2019

Post autor: zqubaniec » 12 wrz 2019, 11:53

Bardzo fajna relacja. Niestety punkt E eliminuje mnie póki co z takiej wyprawy.

jachu
Posty: 77
Rejestracja: 03 lut 2018, 19:30
Lokalizacja: Kaszuby/Pomorze/Trójmiasto

Re: Norwegia 2019

Post autor: jachu » 12 wrz 2019, 15:20

Zqubańcu,
masz świetny wyprawowy motocykl, bo taki sobie wymarzyłeś do wyjazdów dalekich i bliskich. I jak kupowałeś go z myślą o podróżach, to nie mówiłeś o braku pieniędzy (albo czasu, bo to też wygodne usprawiedliwienie). Więc głowa do góry i po prostu ruszaj przed siebie! Nawet po bułki w sklepie za rogiem. A potem po suszone mięso renifera. Na pewno się uda rad13

Cynek,
czapki z głów za Twój Skandynawski Alfabet. Żyję z opowiadania i pokazywania historii, więc coś-tam-coś-tam wiem o tym. Twoja relacja to majstersztyk i niezbędnik do bagażu dla każdego, kto rusza na Nordkapp. Opublikuj w motocyklowej prasie. Bije na głowę wiele opisów podróży tam zamieszczanych. Brawo smiech1
jachu
.........................
jest V7 III Stone
była Nevada Classic 750 IE

cynek
Posty: 17
Rejestracja: 05 lut 2018, 15:04

Re: Norwegia 2019

Post autor: cynek » 12 wrz 2019, 15:37

jachu pisze:
12 wrz 2019, 15:20
Zqubańcu,
masz świetny wyprawowy motocykl, bo taki sobie wymarzyłeś do wyjazdów dalekich i bliskich. I jak kupowałeś go z myślą o podróżach, to nie mówiłeś o braku pieniędzy (albo czasu, bo to też wygodne usprawiedliwienie). Więc głowa do góry i po prostu ruszaj przed siebie! Nawet po bułki w sklepie za rogiem. A potem po suszone mięso renifera. Na pewno się uda rad13

Cynek,
czapki z głów za Twój Skandynawski Alfabet. Żyję z opowiadania i pokazywania historii, więc coś-tam-coś-tam wiem o tym. Twoja relacja to majstersztyk i niezbędnik do bagażu dla każdego, kto rusza na Nordkapp. Opublikuj w motocyklowej prasie. Bije na głowę wiele opisów podróży tam zamieszczanych. Brawo smiech1
Jachu, dzięki za dobre słowo.

Co do publikacji w prasie, to popełniłem kiedyś artykuł do Świata Motocykli, ale niestety tak mocno go okroili, że stracił urok i sens.

A tak na marginesie myślę, że na forum mógłby powstać dział (lub poddział) typu "nasze podróże", gdzie chętni mogliby opisywać swoje wyprawy i dzielić się wskazówkami. Czasami taka wiedza jest bezcenna. Ja na przykład dowiedziałem sie z opisu jednej wyprawy do Norwegii, że łowienie ryb w fiordach ma sens tylko powyżej Trondheim i nie dalej jak 20km od oceanu. To mi pozwoliło odpowiednio skorygować trasę.

Temat nowego działu do zasygnalizowania adminom :D
Ostatnio zmieniony 12 wrz 2019, 19:23 przez cynek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
adamigo
Posty: 327
Rejestracja: 01 lut 2018, 20:15

Re: Norwegia 2019

Post autor: adamigo » 12 wrz 2019, 19:11

cynek pisze:
12 wrz 2019, 15:37
Temat nowego działu do zasygnalizowania adminom :D
Hyhy, to jest forum modelarsko-inwestorskie, tu Gruzami się nie jeździ, Gruzy się pucuje i ozdabia sakwami za średnią krajową:> Taki dział będzie straszył niczym opuszczony dom bez okien:>

Choć może... może jak jeden napisze, to drugi poczyta i wreszcie się zbierze i wsiądzie...? Tego kolegom życzę, a zwłaszcza koledze Zqu, bo on widzę w jakiejś zapaści. Też kiedyś kupiłem motocykl marzeń na kredyt, i potem na ratę miałem, ale na benzynę już nie. No i w sumie po to wyjechałem z Kraju, żeby na tą benzynę mieć... Ale kol. Zqu jednak przesadza, Pomorze kryje tyle perełek, same poniemieckie elektrownie wodne to już jest temat na dwa szutrowe weekendy. Do tego ruskie bazy, czy odkrywanie reliktów dawnej granicy niemieckiej - czasem się przejeżdża koło jakiejś rudery, a to dawne przejście graniczne. Teraz w sierpniu kolega zabrał nas na takie fajne jazy na Noteci, a potem na ten wysadzony most na Gwdzie koło Piły/Wałcza - poniuchać trzeba i bez norweskich cen się obejdzie.

Obrazek

No już nie wspomnę że do obwodu kaliningradzkiego można na e-wizę wjechać i to raczej jest tańsze niż wiza do "twardej" Rosji. A jeszcze jak Quota jest IE - no to chyba da się przychomikować na wachę, co?

Zqu - następna relacja - Twoja kolej:)
V50II, V50D, Nevada Orrible 750.

Awatar użytkownika
zqubaniec
Posty: 228
Rejestracja: 02 lut 2018, 12:53
Lokalizacja: pomorze
Kontakt:

Re: Norwegia 2019

Post autor: zqubaniec » 13 wrz 2019, 09:58

adamigo pisze:
12 wrz 2019, 19:11
cynek pisze:
12 wrz 2019, 15:37
Temat nowego działu do zasygnalizowania adminom :D
Hyhy, to jest forum modelarsko-inwestorskie, tu Gruzami się nie jeździ, Gruzy się pucuje i ozdabia sakwami za średnią krajową:> Taki dział będzie straszył niczym opuszczony dom bez okien:>

Choć może... może jak jeden napisze, to drugi poczyta i wreszcie się zbierze i wsiądzie...? Tego kolegom życzę, a zwłaszcza koledze Zqu, bo on widzę w jakiejś zapaści. Też kiedyś kupiłem motocykl marzeń na kredyt, i potem na ratę miałem, ale na benzynę już nie. No i w sumie po to wyjechałem z Kraju, żeby na tą benzynę mieć... Ale kol. Zqu jednak przesadza, Pomorze kryje tyle perełek, same poniemieckie elektrownie wodne to już jest temat na dwa szutrowe weekendy. Do tego ruskie bazy, czy odkrywanie reliktów dawnej granicy niemieckiej - czasem się przejeżdża koło jakiejś rudery, a to dawne przejście graniczne. Teraz w sierpniu kolega zabrał nas na takie fajne jazy na Noteci, a potem na ten wysadzony most na Gwdzie koło Piły/Wałcza - poniuchać trzeba i bez norweskich cen się obejdzie.

Obrazek

No już nie wspomnę że do obwodu kaliningradzkiego można na e-wizę wjechać i to raczej jest tańsze niż wiza do "twardej" Rosji. A jeszcze jak Quota jest IE - no to chyba da się przychomikować na wachę, co?

Zqu - następna relacja - Twoja kolej:)
Drogi Adamie, inspiratorze podróży wszelakich. Ja jak najbardziej poruszam się na moim motórku tu i ówdzie po kraju. Trochę zjeździłem. To nie jest tak, że on tylko stoi. Chodziło mi o to, że póki co nie stać mnie na Norwegię. Ale jestem dobrej myśli rad2

P.S. W sprawie działu "Nasze podróże" czekam na decyzję "z góry". okulary3

Awatar użytkownika
Witka
Posty: 36
Rejestracja: 02 lut 2018, 20:57
Lokalizacja: Warszawa

Re: Norwegia 2019

Post autor: Witka » 13 wrz 2019, 10:19

Aż się rozmarzyłam... :::) Świetna relacja ! Trzymam mocno kciuki za dział z relacjami z różnych wypraw i podróży - nawet takich krótszych - niekoniecznie od razu dookoła świata 8-) Wiele obecnych tu osób miałoby pole do popisu rad1
MG Bellagio 2011---> MG Nevada 2011

ODPOWIEDZ